Marek Kuczalski, Grzegorz Latała | Czas czytania: 5 min 

 

Czerwiec przyniósł wyhamowanie trwającego od kwietnia dynamicznego odreagowania i pierwszą od dwóch miesięcy korektę na rynkach akcji. 
Świat

Geopolityka ustąpiła miejsca jako główny motor zmienności - na pierwszy plan wysunęły się obawy o wyceny spółek związanych ze sztuczną inteligencją oraz restrykcyjny zwrot amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Indeks MSCI World stracił w skali miesiąca 0,8%, MSCI Emerging Markets spadł o 1,67%. Polski rynek, po ustanowieniu w połowie miesiąca historycznych rekordów, wszedł w fazę korekty - indeks WIG spadł o 0,99%. 
Najważniejszym wydarzeniem czerwca było wypracowanie ramowego porozumienia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Miesiąc rozpoczął się nerwowo - 11 czerwca Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenia na cele w południowym Iranie, a Teheran odpowiedział atakami rakietowymi na amerykańskie instalacje w rejonie Zatoki Perskiej. Paradoksalnie, eskalacja okazała się preludium do przełomu dyplomatycznego. W połowie miesiąca strony uzgodniły, a następnie podpisały memorandum zakładające 60-dniowe zawieszenie broni, zawieszenie amerykańskich sankcji na eksport irańskiej ropy, odmrożenie części irańskich aktywów, wycofanie blokady morskiej oraz - co kluczowe dla rynków - ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej. Choć w ostatnim tygodniu czerwca doszło do wymiany ciosów i wzajemnych oskarżeń o łamanie rozejmu, a rozmowy przeniesiono do Ad-Dauhy, ruch tankowców przez cieśninę stopniowo się odbudowywał.

Reakcja rynku ropy była  znacząca. Cena ropy Brent, która jeszcze w maju sięgała 120 USD za baryłkę, w połowie czerwca spadła poniżej 80 USD, a pod koniec miesiąca przesunęła się w rejon 72 USD - najniżej od wybuchu wojny. Był to największy kwartalny spadek cen ropy od czasów pandemii (około 30%), który praktycznie w całości zniwelował wojenną premię geopolityczną. Spadek cen ropy może ograniczać część presji inflacyjnej jako jeden z istotnych czynników wpływających na poziom inflacji globalnej.

Jastrzębi wydźwięk posiedzenia Fed pod nowym kierownictwem Kevina Warsha, w połączeniu z wątpliwościami co do tempa zwrotu z gigantycznych inwestycji w infrastrukturę AI, wywołał rotację na amerykańskim rynku akcji. Impulsem do wyprzedaży okazał się raport Broadcomu z 3 czerwca, w którym spółka rozczarowała rynek, pozostawiając całoroczne cele sprzedaży chipów AI bez zmian - w ciągu dwóch kolejnych sesji kapitalizacja rynku spadła o około bilion dolarów, a kulminacja przeceny półprzewodników przypadła na 5 czerwca. W efekcie indeks S&P 500 przerwał serię dziewięciu wzrostowych tygodni i zakończył miesiąc spadkiem o 1,06%, a technologiczny NASDAQ stracił 2,81%. Symbolem miesiąca stały się spadki Microsoftu o blisko 20% (najgorszy miesiąc od 2000 roku) oraz Oracle o 35%. Kapitał rotował w kierunku spółek finansowych, przemysłowych i ochrony zdrowia, dzięki czemu przemysłowy Dow Jones zyskał w czerwcu 2,52%, po raz pierwszy w historii zamykając się powyżej 52 000 pkt. Warto podkreślić, że pomimo czerwcowego spowolnienia cały drugi kwartał okazał się dla amerykańskich indeksów najlepszym od 2020 roku, a pierwsze półrocze kończą one z solidnymi, wysokimi jednocyfrowymi stopami zwrotu.

W Europie główne indeksy akcji odnotowały wzrosty w czerwcu br. Indeks EURO STOXX 50 zyskał 4,59%, ustanawiając w trakcie miesiąca nowe maksima hossy. Motorem wzrostów była rotacja globalnego kapitału w kierunku tańszych rynków oraz siła sektora bankowego - z historycznymi rekordami włoskiego FTSE MIB, wspieranego przez Intesa Sanpaolo i UniCredit. Wyróżniało się także spektakularne odbicie ASML, wsparte rosnącymi planami inwestycyjnymi producentów pamięci - z kulminacją w postaci ogłoszonego pod koniec miesiąca wieloletniego programu Samsunga i SK Hynix o wartości rzędu 520 mld USD na budowę nowych fabryk. Wyraźnie słabiej wypadł sektor obronny - po informacji o rezygnacji Niemiec z programu budowy okrętów wojennych kurs Rheinmetall spadł w jeden dzień o 19%, a perspektywa trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie i postępów w rozmowach dotyczących Ukrainy skłaniała inwestorów do realizacji zysków na całym sektorze. W Azji końcówka miesiąca upłynęła pod znakiem gwałtownej wyprzedaży spółek technologicznych - koreański KOSPI, najlepiej radzący sobie indeks rynków wschodzących w tym roku, stracił w jednej z ostatnich czerwcowych sesji ponad 7%. 

 

Polska

Na warszawskiej giełdzie pierwsza połowa czerwca upłynęła pod znakiem historycznych rekordów - 15 czerwca indeks WIG przebił podczas sesji poziom 141 000 pkt., a WIG20 zbliżył się do bariery 3 800 pkt. Kolejne tygodnie przyniosły jednak korektę, będącą wypadkową globalnej przeceny spółek technologicznych, umocnienia dolara oraz realizacji zysków przez inwestorów zagranicznych po siedmiu miesiącach niemal nieprzerwanych wzrostów. WIG20TR stracił w skali miesiąca 0,95%, a indeks cenowy WIG20 znalazł wsparcie w rejonie 3 530–3 550 pkt. Warto jednak spojrzeć na szerszy obraz - w całym drugim kwartale WIG20TR zyskał 10,16%, wydłużając serię wzrostowych kwartałów do trzech, a wyceny na GPW wciąż pozostają umiarkowane na tle rynków rozwiniętych.

Na rynku doszło do wyraźnej rotacji, a sektor handlowy - najsilniejszy w tym miesiącu - był mocno spolaryzowany. Największym przegranym czerwca w WIG20 okazało się LPP, którego kurs spadł o około 19% po opublikowanych w pierwszej połowie miesiąca wynikach za I kwartał obrotowy. Sprzedaż porównywalna LFL spadła o 2,8%, przychody były niższe od konsensusu, a spółka zredukowała plan otwarć salonów Sinsay do 750 rocznie z planowanych pierwotnie 950. Te czynniki przeważyły pomimo wzrostu zysku netto do 475 mln zł, rekordowej dla pierwszego kwartału marży brutto 58,5% oraz rekomendacji najwyższej w historii dywidendy 900 zł na akcję. Pod presją pozostawało także Dino, którego notowania osunęły się do poziomów najniższych od ponad czterech lat m.in. na fali żądań płacowych pracowników. Po stronie wzrostowej wyróżniały się akcje Modivo, które zyskały ponad 13%. Dobrze zachowały się też akcje Pepco - kontynuujące odbicie od kwietniowego dołka oraz Allegro, które w końcówce miesiąca urosło o kilkanaście procent w kilka sesji. Solidnie, po kilka procent, zyskały banki, dobrze znosząc zamieszanie wokół dalszej ścieżki stóp. Po stronie spadkowej, obok LPP i Dino, znalazły się spółki surowcowe i energetyczne: KGHM pod presją taniejącej miedzi i srebra oraz mocnego dolara (w najgorszej sesji miesiąca blisko -7%, pomimo rekordowych wyników kwartalnych z zyskiem netto ponad 3,5 mld PLN), Orlen podążający za taniejącą ropą oraz PGE. Wśród wydarzeń korporacyjnych warto odnotować sprzedaż znaczącego pakietu akcji Allegro przez jednego z dużych akcjonariuszy, po której GPW Benchmark przeprowadziła nadzwyczajną korektę pakietów akcji spółki w indeksach, a także odbicie kursu CD Projekt o 7% w końcówce miesiąca, po głębokiej wcześniejszej przecenie. Czerwiec był również rekordowym miesiącem dywidendowym - ponad 40 spółek z GPW wypłaciło łącznie przeszło 16 mld PLN. Ochłodzenie nastrojów dotknęło natomiast dynamicznie rosnący segment spółek kosmicznych - Creotech, który pomimo udanej emisji akcji o wartości 481 mln PLN, znalazł się w gronie liderów spadków, wpisując się w globalną korektę sektora po debiucie SpaceX. 

Perspektywy

Bilans pierwszego półrocza, pomimo podwyższonej zmienności geopolitycznej, wzrostu cen ropy i presji inflacyjnej, wypada zaskakująco dobrze - większość głównych indeksów notuje solidne dodatnie stopy zwrotu, a WIG odnotował jedne z wyższych stóp zwrotu wśród globalnych indeksów w tym okresie. Kluczowym pytaniem na drugą połowę roku pozostaje trwałość porozumienia amerykańsko-irańskiego. Wynegocjowane memorandum i stopniowe udrażnianie Cieśniny Ormuz zdjęły z rynków największe ryzyko, a ceny ropy praktycznie wróciły do poziomów przedwojennych, co powinno wspierać proces dezinflacji w kolejnych miesiącach. Scenariusz ponownej eskalacji, którego zapowiedź obserwowaliśmy w ostatni weekend czerwca, oznaczałby jednak szybki powrót premii geopolitycznej. Drugim czynnikiem ryzyka pozostaje polityka Fed - jastrzębia retoryka nowego prezesa i widmo pierwszej od lat podwyżki stóp będą ograniczać apetyt na ryzyko, choć spadające ceny surowców mogą ten scenariusz oddalić. Uwaga inwestorów przesunie się teraz na rozpoczynający się w lipcu sezon wyników za drugi kwartał, który zweryfikuje wysokie oczekiwania wobec spółek technologicznych. Na tle analizowanych czynników polski rynek może pozostawać relatywnie wspierany - inflacja w celu NBP, silna konsumpcja wewnętrzna, napływ środków z KPO oraz wciąż rozsądne wyceny mogą stanowić czynniki wspierające, choć ich wpływ może być ograniczany przez pozostałe ryzyka globalne.

Czerwcowa korekta może mieć jedynie charakter techniczny i chociaż statystyki sezonowości wskazywały w poprzednich okresach na relatywnie korzystne zachowanie GPW w lipcu, to dane historyczne nie stanowią gwarancji podobnych wyników w przyszłości.

W czerwcu 2026 r. zachowanie globalnych rynków obligacji było determinowane przede wszystkim przez wzrost obaw inflacyjnych związanych z wojną w Iranie, zmiany oczekiwań dotyczących polityki głównych banków centralnych oraz podpisanie listu intencyjnego o zawarciu trwałego pokoju pomiędzy USA
a Iranem.
Świat

Wzrosty rentowności na rynkach obligacji w pierwszej połowie miesiąca zostały skorygowane w dół w jego drugiej połowie wraz ze znacznymi spadkami ropy po deeskalacji wojny w Iranie.

W czerwcu doszło do wyraźnego rozjazdu pomiędzy oczekiwaniami dotyczącymi ścieżki stóp procentowych w USA i w strefie euro. W Stanach Zjednoczonych rynek stopniowo zwiększał wycenę dalszego zacieśnienia polityki Fed (System Rezerwy Federalnej, bank centralny USA). Na początku miesiąca inwestorzy zakładali jedną podwyżkę o 0,25% do końca roku, przy praktycznie zerowym prawdopodobieństwie ruchu już w lipcu. Jednak seria silnych danych makroekonomicznych, w szczególności mocny raport z rynku pracy, wysoka inflacja oraz jastrzębi wydźwięk posiedzenia FOMC (organu decyzyjnego w zakresie polityki pieniężnej Stanów Zjednoczonych) pod przewodnictwem Kevina Warsha, doprowadziła do wzrostu oczekiwań na kolejne podwyżki. Pod koniec czerwca rynek wyceniał już ok. 36% prawdopodobieństwa podwyżki stóp w lipcu oraz około 0,35% zacieśnienia do końca roku. Oznaczało to, że inwestorzy uznali ryzyko ponownego zaostrzenia polityki Fed za wyraźnie większe niż miesiąc wcześniej.
W strefie euro sytuacja wyglądała odmiennie. Choć EBC (Europejski Bank Centralny) w czerwcu podjął decyzję o podniesieniu stóp procentowych po raz pierwszy od kilku lat, a komunikacja banku pozostawała relatywnie jastrzębia, rynek zaczął ograniczać oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek. Jeszcze pod koniec maja kontrakty na stopę procentową wyceniały około 0,5% dodatkowego zacieśnienia do końca roku, natomiast pod koniec czerwca było to już tylko około 0,25%. Jednocześnie prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki już w lipcu wyraźnie spadło. Inwestorzy uznali, że czerwcowa podwyżka w dużej mierze odpowiada na bieżące ryzyka inflacyjne, a późniejszy spadek cen ropy oraz bardziej wyważone wypowiedzi przedstawicieli EBC podczas forum w Sintrze zmniejszyły presję na dalsze szybkie zacieśnianie polityki pieniężnej.
W efekcie czerwiec przyniósł istotną dywergencję pomiędzy USA a Europą. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych rynek przesuwał wycenę w kierunku bardziej restrykcyjnej polityki Fed, w strefie euro następowało stopniowe wygaszanie oczekiwań dotyczących dalszych podwyżek EBC. Ta rozbieżność była jednym z głównych powodów, dla których amerykańskie rentowności wzrosły w skali miesiąca, podczas gdy rynek obligacji w Europie zanotował niewielkie spadki rentowności.

Polska

Według danych rynkowych polskie obligacje skarbowe zanotowały w czerwcu bardzo silne wzrosty cen, jedne z najmocniejszych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i szerzej na rynkach wschodzących. Rentowności przesunęły się w dół niemal równolegle na całej krzywej: obligacje 2-letnie zakończyły miesiąc spadkiem rentowności o 37 pb, a 10-letnie o ok. 36 pb. Rentowność 10-letnich obligacji, po lokalnym maksimum na poziomie 5,85% na początku miesiąca, systematycznie spadała do 5,28% na koniec czerwca.
Głównym krajowym czynnikiem wspierającym rynek była wyraźnie bardziej gołębia komunikacja Narodowego Banku Polskiego (NBP), kontrastująca z ostrożnym przekazem płynącym ze strony innych banków centralnych. Choć Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75%, wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego oraz kilku członków RPP ograniczyły obawy przed podwyżkami stóp, które narastały wcześniej w reakcji na szok cen energii. Rynek zaczął przesuwać uwagę z ryzyka podwyżek w kierunku scenariusza stabilizacji stóp, a następnie potencjalnych obniżek w 2027 r. Kluczowe znaczenie miały również dane inflacyjne. Szczególnie istotny był czerwcowy wstępny odczyt CPI, który spadł do 2,5% r/r, poniżej oczekiwań i w granice celu inflacyjnego NBP. Dane o słabszej dynamice płac oraz rozczarowującej sprzedaży detalicznej dodatkowo wspierały narrację o postępującej dezinflacji i ograniczonej presji popytowej. Silniejsze dane z przemysłu i rekordowy wzrost zamówień przemysłowych, związany głównie z kontraktami obronnymi, nie zmieniły pozytywnego obrazu rynku, ponieważ inwestorzy traktowali je raczej jako czynnik jednorazowy niż trwałe źródło presji inflacyjnej. Podaż obligacji w czerwcu została dobrze zaabsorbowana przez rynek, między innymi dzięki wzrostowi zainteresowania lokalnym rynkiem obligacji ze strony inwestorów zagranicznych. Informacja Ministerstwa Finansów o sfinansowaniu około 63% potrzeb pożyczkowych brutto na 2026 r. ograniczała obawy o presję podażową.

Podsumowując, czerwiec br. był miesiącem wyraźnej poprawy sentymentu wobec polskiego długu. Rynek przeszedł od wcześniejszych obaw o możliwe podwyżki stóp do wyceny scenariusza stabilizacji polityki pieniężnej i potencjalnych obniżek w dalszym horyzoncie. Decydujące znaczenie miało połączenie trzech czynników: spadku inflacji do poziomu zgodnego z celem NBP, gołębiej komunikacji banku centralnego oraz globalnego spadku cen ropy, który ograniczył ryzyko ponownego wzrostu presji inflacyjnej.

Perspektywy

Czynnikiem wspierającym polski rynek obligacji może być dalszy spadek presji inflacyjnej - należy jednak pamiętać, że scenariusz ten nie jest gwarantowany.  Może na to wskazywać wyraźnie bardziej gołębia komunikacja RPP, która ogranicza ryzyko powrotu do podwyżek stóp i przesuwa uwagę rynku w stronę stabilizacji, a w dalszym horyzoncie do potencjalnych obniżek stóp procentowych. Jednocześnie polska krzywa dochodowości charakteryzuje się relatywnie wyższą premią za ryzyko na tle wybranych rynków bazowych i regionu, co przy poprawiającej się narracji inflacyjnej, może sprzyjać dalszemu wzrostowi zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych. 

Marek Kuczalski
Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami Akcyjnymi

Związany z Grupą Allianz od 2000 roku, początkowo zatrudniony w TUiR Allianz Polska S.A. i TU Allianz Życie Polska S.A., w Departamencie Zarządzania Aktywami, a od  2004 roku pracuje w TFI Allianz Polska S.A. Obecnie w TFI Allianz Polska S.A. na stanowisku Dyrektora Departamentu Zarządzania Portfelami Akcyjnymi.

Posiada licencję Doradcy Inwestycyjnego i maklera papierów wartościowych oraz tytuł CIIA. 

Grzegorz Latała
Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami Dłużnymi

Z rynkiem finansowym związany od 2001 roku, na stanowiskach: wicedyrektora działu analiz, wicedyrektora ds. inwestycyjnych i dyrektora inwestycyjnego ds. rynku papierów dłużnych. Obecnie w TFI Allianz Polska S.A. na stanowisku Dyrektora Departamentu Zarządzania Portfelami Dłużnymi.

Posiada licencję Doradcy Inwestycyjnego.

Nasze fundusze

Klauzula prawna TFI Allianz Polska S.A.

Jest to informacja reklamowa. Przed podjęciem ostatecznych decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z prospektem informacyjnym danego funduszu oraz z dokumentem zawierającym kluczowe informacje. Materiały dotyczące funduszy oferowanych przez TFI Allianz umieszczone na stronach serwisu internetowego publikowanego w domenie allianz.pl i nie  stanowią oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeksu Cywilnego, jak również nie stanowią usługi doradztwa finansowego, prawnego i podatkowego oraz nie należy ich traktować jako rekomendacji dotyczącej instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Fundusze Allianz nie gwarantują realizacji założonego celu inwestycyjnego subfunduszu, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Wartość aktywów netto portfeli inwestycyjnych subfunduszy prowadzonych w ramach Funduszy może charakteryzować się dużą zmiennością wynikającą ze składu tych portfeli lub z przyjętej techniki zarządzania portfelami, w sytuacji dużej zmienności cen na rynku akcji. Fundusze mogą lokować powyżej 35% wartości aktywów poszczególnych subfunduszy w papiery wartościowe emitowane, poręczane lub gwarantowane przez Skarb Państwa, Narodowy Bank Polski, jednostki samorządu terytorialnego, państwa członkowskie Unii Europejskiej, jednostki samorządu terytorialnego państw członkowskich Unii Europejskiej, państwa należące do OECD lub międzynarodową instytucją finansową, której członkiem jest Rzeczpospolita Polska lub co najmniej jedno z państw członkowskich Unii Europejskiej. Prezentowana zmiana wartości jednostki uczestnictwa jest oparta na historycznej wycenie Subfunduszu i nie stanowi gwarancji osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości. Uczestnik musi liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części wpłaconych środków. Indywidualna stopa zwrotu z inwestycji nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym Funduszu i jest uzależniona od dnia zbycia oraz dnia odkupienia jednostek uczestnictwa przez Fundusz, a także od wysokości pobranych opłat manipulacyjnych, które obniżają wartość inwestycji, kategorii jednostek uczestnictwa oraz obowiązków podatkowych obciążających uczestnika, w szczególności wysokości podatku od dochodów kapitałowych.

Prospekty informacyjne Funduszy Allianz zawierające wymagane prawem informacje, w tym o ryzyku inwestycyjnym, opłatach, kosztach i podatkach oraz kluczowe informacje dostępne są w języku polskim na stronie www.allianz.pl/tfi pod linkiem https://www.allianz.pl/pl_PL/dla-ciebie/dokumenty/dokumenty-funduszy-inwestycyjnych.html#prospekty-informacyjne raz w Towarzystwie i u dystrybutorów Funduszy Allianz. Streszczenie praw inwestorów znajduje się w Prospektach Informacyjnych (Rozdział III, pkt 4) dostępnych w języku polskim na stronie www.allianz.pl/tfi.

TFI Allianz Polska S.A. działa na podstawie zezwolenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (obecnie Komisja Nadzoru Finansowego) z dnia 19 listopada 2003 roku. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Allianz Polska Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, ul. Inflancka 4B, 00-189 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem KRS: 0000176359, NIP 521-32-59-888, REGON 015555893, wysokość kapitału zakładowego: 69 888 000 złotych (wpłacony w całości).