O ile w poprzednich miesiącach wzrosty napędzała przede wszystkim wąska grupa największych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję, o tyle w lipcu inwestorzy zaczęli przesuwać kapitał w kierunku szerszego rynku. Indeks MSCI World, który odzwierciedla zmiany cen akcji na rynkach rozwiniętych, nieznacznie wzrósł o 0,46%. Większe spadki odnotowały rynki wschodzące, a indeks MSCI Emerging Markets stracił w skali miesiąca 3,31%. Polski rynek wyróżniał się bardzo dobrą relatywną siłą, należąc do najmocniejszych giełd, a indeks WIG wzrósł o 8,67%.
Kluczowym wydarzeniem lipca był rozpoczęty w Stanach Zjednoczonych sezon wyników za drugi kwartał. Pierwsze publikacje wyników potwierdziły, że kondycja amerykańskich przedsiębiorstw pozostaje bardzo dobra. Zgodnie z raportem FactSet do trzeciego tygodnia lipca wyniki opublikowała ponad jedna czwarta spółek z indeksu S&P 500, z czego aż 86% przebiło oczekiwania dotyczące zysków, a dynamika poprawy zysków przekracza 30% w stosunku do ubiegłego roku. Jeżeli dynamika wzrostu zysków utrzyma się przy dalszych publikacjach raportów kwartalnych byłby to najlepszy wynik od 2021 roku. Analitycy oczekują utrzymania wysokiej, przekraczającej 20% dynamiki wzrostu zysków również w kolejnym kwartale. Mimo tak mocnych danych rynek coraz częściej reagował selektywnie.
W drugiej połowie miesiąca uwagę inwestorów ponownie przyciągnął Bliski Wschód. Po relatywnie spokojnym czerwcu konflikt amerykańsko-irański ponownie wszedł w fazę podwyższonego napięcia. Ataki na cele morskie w rejonie Morza Czerwonego oraz kolejne groźby militarne doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen ropy. Notowania ropy Brent przejściowo przekroczyły poziom 100 USD za baryłkę, osiągając najwyższe poziomy od wielu miesięcy. Wywołało to obawy o ponowne nasilenie presji inflacyjnej i przełożyło się na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, a także wzrost niepewności na rynku akcji. W końcówce miesiąca część tych obaw osłabła wraz z uspokojeniem sytuacji geopolitycznej.
W lipcu po raz pierwszy od wielu miesięcy relatywnie słabiej zachowywały się największe spółki technologiczne oraz sektor półprzewodników. Rozczarowujące reakcje rynku na wyniki części liderów technologicznych, obawy o skalę wydatków na AI oraz informacje o rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów spowodowały kontynuację korekty w sektorze półprzewodników. Jednocześnie kapitał wyraźnie przepływał do bardziej tradycyjnych sektorów gospodarki, w tym sektora finansowego. Charakterystyczne było również lepsze zachowanie spółek o mniejszej kapitalizacji. Indeks S&P 500 Equal Weight, o równym udziale wszystkich spółek z indeksu S&P 500, zachowywał się lepiej niż tradycyjny indeks ważony kapitalizacją, co wskazywało na powiększający się udział szerokiego rynku w generowaniu stóp zwrotu.
W rezultacie amerykański rynek zakończył miesiąc spadkami. Technologiczny indeks NASDAQ Composite stracił 3,20%, natomiast indeks S&P 500 zakończył miesiąc spadkiem o 0,13%. Na rynkach europejskich dominowały umiarkowanie pozytywne nastroje, korzystając na przepływie kapitału do bardziej tradycyjnych sektorów. Ostatecznie indeks EURO STOXX 50 zyskał 0,47%. Zdecydowanie negatywnie wyróżniały się rynki wschodzące, na co wpływ miało umocnienie się dolara amerykańskiego oraz schłodzenie sentymentu wokół azjatyckiego sektora technologicznego. Korea Południowa była jednym z najbardziej zmiennych rynków na giełdowej mapie świata – w samym lipcu indeks KOSPI zanotował przejściowo spadek o ponad 30%, a ostatecznie w skali miesiąca stracił 22,2%. Wpływ na tak dynamiczne spadki miała gwałtowna realizacja zysków na gigantach półprzewodników (m.in. Samsung Electronics oraz SK Hynix) spotęgowana powszechnym zastosowaniem lewarowanych funduszy ETF.