Efektem znacznego podwyższenia ceł, do poziomu nieobserwowanego od końca Drugiej Wojny Światowej, był wzrost niepewności dotyczących wzrostu gospodarczego i konsekwencji dla procesów dezinflacyjnych w głównych gospodarkach na świecie. Miało to istotny wpływ na decyzje podejmowane przez banki centralne, dotyczące tempa i skali redukcji stóp procentowych. Ostatecznie jednak konsekwencje tych działań, przynajmniej te krótkoterminowe, okazały się mniej bolesne niż wcześniejsze oczekiwania: światowy wzrost gospodarczy nie ucierpiał znacząco, a relatywnie niewielki wpływ wyższych ceł w handlu zagranicznym na poziom cen pozwolił na kontynuację przez światowe banki centralne procesu łagodzenia polityki pieniężnej.
Rok 2025 upłynął pod znakiem wzrostu ryzyka o charakterze geopolitycznym. Zainicjowane przez USA negocjacje ze stronami wojny w Ukrainie mogły dawać nadzieję na pokojowe rozwiązanie jeszcze w 2025 roku, ostatecznie jednak działania te nie przyniosły przełomu, a zawarcie trwałego pokoju wydaje się dziś ciągle dość odległą i niepewną perspektywą. W międzyczasie Stany Zjednoczone wstrzymały pomoc finansową dla Ukrainy, przesuwając cały ciężar finansowania działań wojennych i wsparcie dla gospodarki tego kraju na Unię Europejską, dodatkowo zwiększając i tak rekordowo wysokie potrzeby pożyczkowe w strefie euro. Działania zbrojne podejmowane przez Izrael w Strefie Gazy i sąsiadujących z nią krajach arabskich wprawdzie zostały zakończone umową pokojową, jednak sytuacja w rejonie Bliskiego Wschodu pozostaje ogólnie bardzo niestabilna. Pod koniec 2025 roku wyraźnie wzrosło ryzyko interwencji USA w Wenezueli. Mimo podwyższonego ryzyka geopolitycznego mogącego oddziaływać destabilizująco na ceny surowców energetycznych, ceny ropy i gazu pozostawały w 2025 roku w trendzie spadkowym, głównie dzięki utrzymaniu poziomu wydobycia ropy przez kraje OPEC na poziomie przewyższającym globalny popyt, ułatwiając bankom centralnym zadanie stabilizacji inflacji w rejonie celów inflacyjnych.
Czynnikiem ciążącym na rynkach obligacji rządowych w minionym roku był wzrost obaw
o rosnące zadłużenie i oczekiwanie znacznego wzrostu potrzeb pożyczkowych głównych gospodarek w nadchodzących latach. Czynnik ten był szczególnie widoczny w strefie euro, gdzie doszło pod jego wpływem do znacznego wystromienia krzywej dochodowości, a rynek obligacji był jednym z najgorzej zachowujących się głównych rynków dłużnych na świecie. Efekt ten był zdecydowanie mniej widoczny na rynku amerykańskim, jednak kontrybuował do znacznej deprecjacji dolara na przestrzeni 2025 roku. Słaby USD oraz spadek kosztów finansowania w tej walucie ukształtował bardzo pozytywne nastroje na rynkach wschodzących, które w 2025 roku uzyskały najwyższe stopy zwrotu od wielu lat.
Gospodarka USA weszła w 2025 rok w relatywnie dobrej kondycji, z silnym rynkiem usług i ciągle zaskakującym silnym rynkiem pracy. Scenariusze zakładały „łagodne lądowanie”, jednak z ryzykiem wyraźnie przesuniętym w kierunku utrzymania stosunkowo wysokiego tempa wzrostu za sprawą zapowiadanego przez USA dalszego obniżania obciążeń podatkowych i znaczącej deregulacji. Słabszym punktem w ogólnie dobrym obrazie amerykańskiej gospodarki były pogarszające się nastroje konsumenckie. Proces dezinflacji wyraźnie spowolnił, a FED utrzymywał od kilku miesięcy stopy na niezmienionym poziomie 4,25- 4,50%. W kwietniu 2025 roku administracja USA zapowiedziała nałożenie zaporowo wysokich ceł importowych i rozpoczęła proces negocjacji bilateralnych z krajami eksportującymi do USA, który ostatecznie doprowadził do wzrostu poziomu ceł z około 2% do 15%, najwyższego w powojennej historii. Przesunęło to scenariusze dla gospodarki amerykańskiej w kierunku znacząco niższego wzrostu gospodarczego i wyższej ścieżki inflacji. Utrudniło to działania FED, który wskazał na potrzebę uzyskania wyższej pewności co do skutków podejmowanych przez rząd działań na procesy inflacyjne i przez kolejne miesiące utrzymywał stopy na niezmienionym poziomie. W efekcie, do końca pierwszej połowy 2025 roku rynki systematycznie ograniczały skalę oczekiwanych obniżek stóp procentowych w USA. Po krótkotrwałym spadku rentowności obligacji amerykańskich na początku kwietnia, spowodowanym ucieczką kapitału z rynków akcyjnych,
w reakcji na ogłoszenie nowej polityki celnej USA i obawy o ich silnie negatywny wpływ na wzrost gospodarczy, rentowności zaczęły ponownie rosnąć. Czynnikiem wzmacniającym tę reakcję rynku była zapowiedź i ostatecznie uchwalenie ustawy trwale obniżającej poziom podatków w USA, co znacząco mogłoby pogorszyć trajektorię zadłużenia USA w kolejnych latach i prowokowało pytania o status dolara amerykańskiego jako światowej waluty rezerwowej. Druga połowa 2025 roku przyniosła publikację zrewidowanych danych z amerykańskiego rynku pracy, które pokazały, że jest w znacznie gorszym stanie niż sugerowały wcześniejsze publikacje. Pod wpływem tych danych oraz pogarszających się nastrojów gospodarstw domowych, Prezes FED na dorocznej sierpniowej konferencji banków centralnych w Jackson Hole wyraźnie zmienił ocenę bilansu ryzyk dla inflacji i wzrostu gospodarczego, wskazując, że ryzyko słabnącego wzrostu dominuje, a efekt inflacyjny wyższych ceł importowych prawdopodobnie będzie jedynie przejściowy. De facto zapowiedział wznowienie cyklu obniżek stóp procentowych w USA. FED na kolejnych posiedzeniach we wrześniu, listopadzie i grudniu obniżył stopy procentowe łącznie o 0,75%. Grudniowe dane nie przyniosły istotnych zmian w ocenie stanu amerykańskiej gospodarki, natomiast posiedzenie FED w ostatnim miesiącu roku, poza decyzją o kolejnej obniżce, potwierdziło wcześniejsze sygnały o rosnącym podziale wśród jego członków co do możliwej ścieżki stóp procentowych w 2026 roku i ostatecznego ich poziomu. Różnice te wynikają z dużej rozbieżności w ocenie bilansu ryzyk inflacyjnych oraz ryzyk dla wzrostu gospodarczego. Na koniec grudnia 2025 r., rynki oczekiwały kolejnych dwóch obniżek stóp procentowych w 2026 r., do poziomu około 3%. Zmiana nastawienia FED, niespodziewanie dobry efekt wprowadzonych przez administrację USA ceł na przychody budżetu federalnego oraz statystyki pokazujące na ponowny wzrost zainteresowania amerykańskim długiem, stały za znaczącym spadkiem rentowności obligacji rządowych USA w drugiej połowie roku. W efekcie rynek obligacji amerykańskich osiągnął w 2025 r. jedne z najwyższych w ostatnich latach stóp zwrotu. Rentowność 10-letniej obligacji skarbowej spadła z 4,57% do 4,17% od końca grudnia 2024 roku do końca 2025 roku.
Gospodarka strefy euro weszła w 2025 rok w słabej kondycji, wyraźnie kontrastującej z obrazem gospodarki USA. Dane o PKB za IV kwartał 2024 r. wskazywały na stagnację, a główne gospodarki – Niemcy i Francja – zmagały się z problemem spadającej konkurencyjności oraz niestabilnością polityczną. Początkowe scenariusze na 2025 rok zakładały słaby wzrost, poniżej potencjalnego. Jednak począwszy od pierwszego kwartału pojawiły się oznaki niewielkiej poprawy, co w połączeniu z relatywnie stabilną sytuacją w sektorze usług, dawało nadzieję na lekką poprawę w kolejnych kwartałach 2025 roku. Mimo nałożenia przez USA wysokich ceł na eksport z Unii Europejskiej, co mogło skutkować znaczącym pogorszeniem koniunktury, przez większą część drugiej połowy 2025 wskaźniki PMI dla przemysłu i usług utrzymywały się powyżej granicy 50 pkt, oddzielającej wzrost od recesji. W kontekście ryzyka wojny celnej i ostatecznie niekorzystnych dla strefy euro warunków wymiany handlowej wynegocjowanych z administracją USA, stan gospodarki Strefy Euro okazał się być ostatecznie lepszy, niż można było w tych warunkach oczekiwać. ECB w aktualizacjach projekcji inflacyjnych, dwukrotnie podnosił prognozy PKB w Europie. W niewielkim stopniu, ale ulegały poprawie prognozy PKB analityków rynkowych.
Proces dezinflacji w strefie euro przebiegał szybciej niż w USA. Już w pierwszych miesiącach roku inflacja zbliżyła się do celu EBC, a w czerwcu spadła do poziomu 1,9%, przy inflacji bazowej 2,3%. W całym roku inflacja utrzymywała się w okolicach celu, co pozwoliło EBC na kontynuację cyklu obniżek stóp procentowych w pierwszej połowie roku. Stopa depozytowa spadła w czerwcu do 2%, poziomu uznawanego za neutralny, a komunikaty banku jasno wskazywały na zakończenie cyklu łagodzenia polityki monetarnej. Od lipca EBC utrzymywał stopy bez zmian, podkreślając, że obecny poziom jest „w dobrym miejscu”, a inflacja znajduje się tam, gdzie bank chciałby ją widzieć. Wypowiedzi prezes Christine Lagarde w drugiej połowie roku potwierdziły brak zamiaru dalszych obniżek w przewidywalnej przyszłości, choć rynek wyceniał niewielkie prawdopodobieństwo jednej dostosowawczej redukcji w 2026 roku, jednocześnie jednak zaczął wyceniać możliwość pierwszych podwyżek stóp procentowych już w 2027 roku.
Rynek długu w strefie euro w 2025 roku pozostawał pod presją rosnących potrzeb pożyczkowych państw członkowskich, związanych z wydatkami na zbrojenia i inwestycje infrastrukturalne. Mimo sprzyjającego otoczenia inflacyjnego, rentowności obligacji w pierwszej połowie roku rosły w reakcji na oczekiwania zwiększonej podaży papierów skarbowych. Szczególnie silny wzrost rentowności miał miejsce w marcu, po przegłosowaniu w Bundestagu odstąpienia od konstytucyjnej reguły budżetowej implikującej utrzymanie zrównoważonych finansów państwa i planów znacznego, nawet w skali całego kontynentu, pakietu inwestycji infrastrukturalnych i wojskowych: 10-letnia obligacja niemiecka osiągnęła poziom 2,93%, najwyższy od kilkunastu lat. Dodatkowym czynnikiem ryzyka były pogarszające się perspektywy fiskalne Francji, które skutkowały obniżkami ratingów i wzrostem premii za ryzyko. Pogarszające się perspektywy fiskalne i zakończenie cyklu obniżek, być może nieco wcześniej niż oczekiwał tego rynek, zdecydowały o relatywnie słabym zachowaniu się rynku dłużnego w strefie euro: rentowności obligacji zakończyły rok na poziomach wyższych niż na początku roku. Rentowność 10-letniej obligacji niemieckiej wzrosła do 2,86% na koniec grudnia 2025 r., z 2,36% na koniec 2024 r.