Komentarz miesiąca  
Rynki akcji i rynki obligacji 
w październiku

Adam Łukojć, Marek Kuczalski || Czas czytania: 3 min 

 

Rynki akcyjne

 

Październik był drugim kolejnym miesiącem spadków na światowych rynkach akcji.

Indeks MSCI World, przedstawiający zmiany cen akcji na rynkach rozwiniętych, spadł o 3,1%. Za zniżki odpowiedzialna była przede wszystkim Europa Zachodnia: europejski Stoxx 600 stracił 5,2%. Spadły ceny akcji m.in. w Niemczech: DAX zniżkował 9,4%.

W Europie Zachodniej wybuchła druga fala pandemii. W wielu krajach – m.in. we Włoszech i we Francji – liczba zgonów była niższa, lecz liczba zdiagnozowanych zachorowań była większa niż wiosną. Inwestorzy zaczęli oczekiwać ponownego zamknięcia gospodarek. Wydaje się, że rządy próbowały znaleźć środek między ratowaniem życia mieszkańców a podtrzymaniem funkcjonowania gospodarek. W efekcie nowy „lockdown” może być mniej dotkliwy niż pierwszy, wiosenny, lecz może trwać dłużej.

Obawy przed zamknięciem krajów są łagodzone przez wiarę w działania banków centralnych. Inwestorzy wydają się powszechnie wierzyć w to, że w razie potrzeby banki centralne będą wciąż zapewniały agresywne wsparcie monetarne – i nadal będzie udawało im się to robić bez wyraźnego zwiększania inflacji.

W Stanach Zjednoczonych spadki cen akcji były mniejsze niż w Europie: S&P 500 stracił 2,8%, a NASDAQ Composite zniżkował 2,3%. W Stanach Zjednoczonych latem pierwsza fala pandemii nie wygasła tak, jak w Europie, a jesień nie przyniosła tak dużego wzrostu liczby zdiagnozowanych przypadków, dlatego druga fala pandemii nie stała się tak dużym problemem dla inwestorów. Inwestorzy obserwujący wydarzenia w Stanach Zjednoczonych żyli natomiast nadchodzącymi wyborami: prezydenckimi i do Senatu. Żaden z kandydatów na prezydenta nie był jednoznacznym ulubieńcem inwestorów; prawdopodobnie rynki najlepiej przyjęłyby zwycięstwo jednej partii zarówno w wyborach prezydenckich, jak i w wyborach do Senatu – taki wynik ułatwiłby wprowadzanie kolejnych pakietów mających pobudzić gospodarkę. Wydaje się jednak, że zbliżające się wybory nie miały istotnego wpływu na ceny akcji.

Polska 

Ceny akcji w Polsce spadły silniej niż na świecie czy w Europie: WIG zakończył miesiąc niżej o 10,8%. W tym samym czasie wiele indeksów cen akcji w krajach rozwijających się wzrosło – indeks MSCI Emerging Markets zyskał 2,0%. W Polsce najmocniej traciły akcje największych spółek: WIG20 zniżkował 11,5%, gdy mWIG40 – 10,3%, a sWIG80 – 9,3%. W Polsce druga fala pandemii okazała się być znacznie silniejszą od pierwszej; na eskalację problemów z pandemią nałożyło się nasilenie konfliktów politycznych i protestów.

Mimo to, wielu inwestorów zaliczy październik do udanych miesięcy. W październiku na warszawską giełdę weszła spółka Allegro.eu. Już cena, po której sprzedawano akcje w ofercie publicznej, wskazywała, że właściciel popularnego serwisu aukcyjnego będzie jedną z największych spółek na GPW; wzrost kursu w pierwszych dniach notowania uczynił jednak Allegro.eu spółką o wyraźnie największej kapitalizacji. Cena akcji wzrosła, od ceny sprzedaży w ofercie publicznej do ceny ostatniej transakcji w październiku, o 87,1%.

Wycena akcji Allegro.eu pod koniec października wydawała się być bardzo ambitną. Jednak to, że dwie spółki z największym udziałem w indeksie WIG – Allegro.eu i CD Projekt – są kojarzone z nowymi technologiami i wzrostem, może w długim horyzoncie zachęcać zagranicznych inwestorów do bardziej przychylnego spojrzenia na warszawską giełdę. Wyceny na szerokim polskim rynku nie wydają się być zbyt wymagające: wskaźnik cena/zysk dla indeksu WIG, dla zysków w 2021 roku, wynosił pod koniec października około 11. Amerykańskie akcje były w przybliżeniu dwukrotnie, a europejskie – o połowę droższe. 

Rynki obligacji we październiku

 

Rynki obligacji na świecie

Październik upłynął w rytm napływających doniesień związanych z sytuacją pandemiczną, a na rynku dominowała podwyższona zmienność. W Stanach Zjednoczonych mogliśmy zaobserwować poprawę sytuacji i stabilizację zachorowań, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca. Lepsze od oczekiwać odczyty makro, zwłaszcza dane z rynku pracy oraz lepsza sprzedaż detaliczna, przełożyły się na spadek cen obligacji skarbowych i wzrost popytu na bardziej ryzykowne instrumenty dłużne. Nastroje inwestorów poprawiła jesienna aktualizacja prognoz dynamiki PKB, ogłoszona przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, zgodnie w którą w tym roku spadek PKB będzie mniejszy niż oczekiwano z uwagi na większe odbicie po wiosennym spowolnieniu, natomiast w przyszłym roku dynamika wzrostu może być niższa, z uwagi na trwalszy negatywny wpływem drugiej fali pandemii. Źródłem niepewności była także końcówka kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych i impas wokół oczekiwanego pakietu fiskalnego. Urzędujący prezydent Donald Trump nie poparł proponowanych rozwiązań, odkładając decyzje na czas po wyborach. Koniec miesiąca przyniósł pogorszenie sytuacji pandemicznej. Na pierwszy plan wysunęła się Europa, po której rozlała się nowa fala zachorowań. Kolejne państwa zaczęły wprowadzać ograniczenia

oraz częściowy lockdown, zamykając swoje gospodarki. Do łask znów powróciły obligacje skarbowe, zwłaszcza w Europie, a ceny bardziej ryzykownych papierów dłużnych zaczęły spadać. W skali miesiąca, globalny indeks obligacji skarbowych praktycznie nie zmienił swojej wartości, natomiast zauważalne stało się jego rozwarstwienie geograficzne. Indeks amerykańskich Treasuries spadł o 0,94%, podczas gdy indeks obligacji niemieckich zyskał w tym czasie 0,90%. Szczególnym zainteresowaniem w Europie cieszyły się włoskie obligacje skarbowe, które wzrosły o 1,32%. Globalnie stopa zwrotu z indeksu obligacji Investment Grade wyniosła 0,10%, podobnie jak stopa zwrotu z indeksu obligacji High Yield, która wyniosła 0,07%.

 

Polska

Przebieg wydarzeń w Polsce był bardzo podobny do sytuacji, którą mogliśmy obserwowani na rynkach globalnych. Dane makro w większości zaskoczyły pozytywnie, szczególnie produkcja przemysłowa, która powróciła prawie do poziomów obserwowanych przed wybuchem pandemii. Całkiem dobrze wypadła również sprzedaż detaliczna, przekładając się na poprawę nastrojów. Niestety fala zachorowań, choć z pewnym opóźnieniem, rozlała się również po naszym kraju, powodując ponowny wzrost obaw o kondycję gospodarki. Dodatkowym źródłem zakażeń stały się protesty uliczne, powodujące rozluźnienie reżimu sanitarnego. W krótkim czasie nastąpił paraliż służby zdrowia, wprowadzając konieczność ograniczania aktywności, a pod koniec miesiąca nad rynkiem zawisła groźba zupełnego lockdownu. W tym otoczeniu wzmożonym zainteresowaniem cieszyły się obligacje skarbowe oraz gwarantowane przez Skarb Państwa obligacje COVID-owe, emitowane przez BGK. W skali miesiąca indeks obligacji skarbowych TBSP zyskał 0,71%. Pomimo obaw o kondycję gospodarki, dobre nastroją panowały na rynku obligacji komercyjnych. Większość emisji sprzedawała się z nadsubskrypcją, a inwestorzy akceptowali niższe rentowności, niż pierwotnie sygnalizowane przez emitentów. Sytuacji sprzyjał spadek oprocentowania lokat bankowych praktycznie do zera i transfer zapadających depozytów w kierunku dłużnych funduszy inwestycyjnych. Na rynku dominowała nadpłynność, która windowała ceny instrumentów dłużnych.  


Druga fala pandemii i ograniczenia gospodarcze, powinny sprzyjać obligacjom skarbowym w najbliższym czasie. Bank centralne nie pozostają obojętne, kontynuując programy wsparcia. Nie tylko FED i ECB zwiększają swoje bilanse, ale również banki centralne wielu państw rynków wschodzących stają się uczestnikami rynku, aktywnie włączając się w pomoc. Nieznacznie gorsze perspektywy mają przed sobą obligacje korporacyjne, choć i tu z uwagi na globalną nadpłynność nie należy spodziewać się gwałtownych przecen. Dopiero zauważalna poprawa sytuacji pandemicznej, może zachęcić inwestorów do podejmowania większego ryzyka i odwrotu od obligacji, ale na to musimy chyba jeszcze poczekać. 

Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami Akcyjnymi, Zarządzający Funduszami Akcyjnymi
Posiada licencję doradcy inwestycyjnego oraz certyfikaty: ACMA, CAIA, CFA, CGMA i PRM. Był również dwukrotnym stypendystą CFA Society of Poland. W 2015 roku podjął studia doktoranckie na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, ma otwarty przewód doktorski.
Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami Dłużnymi, Zarządzający Funduszami Dłużnymi
Od 2000 jest związany z Grupą Allianz w Polsce. Początkowo zatrudniony w TUiR Allianz Polska S.A. i TU Allianz Życie Polska S.A., w Wydziale Zarządzania Aktywami. Od 2004 roku pracuje w TFI Allianz Polska S.A., gdzie odpowiada obecnie za zarządzanie portfelami dłużnymi.